to nie jestblog rowerowy

informacje

Tak jeżdżę:

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy bezo.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Kręcenie się

Dystans całkowity:1257.29 km (w terenie 134.00 km; 10.66%)
Czas w ruchu:87:48
Średnia prędkość:13.81 km/h
Maksymalna prędkość:59.00 km/h
Suma podjazdów:74165 m
Suma kalorii:3295 kcal
Liczba aktywności:70
Średnio na aktywność:17.96 km i 1h 16m
Więcej statystyk
Środa, 4 czerwca 2008Kategoria Sam, Kręcenie się
km:26.80km teren:7.50 czas:02:09km/h:12.47
Po mieście robiąc zakupy a potem trochę spaceru i tyle.
W miasto uderzyłem po 16, więc ruch był głównie od strony Fiat Auto Poland. Znaczy z północy jechali w większości.

Jak widać na obrazku, bywają bajkierowie, którzy lubią korzystać z przysługujących im praw, i bywać częścią ruchu drogowego. Ja nie lubię, więc pomykałem chodniczkoma, które nie są zbyt intensywnie w tamtej okolicy przez pieszych użytkowane. Zresztą co ja się tłumaczę :)
Najpierw nawiedziłem jedno centrum handlowe, gdzie nabyłem masę czyściutkich płyt DVD, w celu robienia rozmaitych kopii zapasowych, gdyż w temacie kopii zapasowych jestem bardzo pilnujący się.

Następnie odwiedziłem drugie centrum, gdzie kupiłem przedmioty, które przydadzą mi się w weekend do obsługi baraczka. A to dłutko, a to spray na osy i szerszenie, a to płyn na mrówki, a to maść na szczury tudzież kit.

Dopiero gdy obowiązki się dokonały, wjechałem sobie na Trzy Lipki i rzuciłem tęsknie wzrokiem na Jezioro Goczałkowickie.

Ono tam jest w oddali. Takie nikłe. Jest... czuję to w powietrzu, czuję to w wodzie.
A potem jakoś tak znalazłem się w Wapienicy i jadłem drobiową wątróbkę i cieszyłem się Żubrem, który był w cieniu polany.
I tyle.
Środa, 21 maja 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:13.80km teren:0.00 czas:01:08km/h:12.18
Po mieście w celach rozmaitych w deszczu.
Iten... posiadanie kasku jest oki ale w deszczu te dziesiątki dziur dają człowiekowi ciut więcej niż godziwą wentylację. Nie jestem pewien, czy potrzebowałem dziś chłodzenia cieczą.
Trening wpinania i wypinania SPDów idzie pomyślnie. Się nie wykorbiłem w przeciwieństwie do wczoraj podczas jazdy ćwiczebnej motórem. W poniedziałek egzamin a ja pady kontrolowane (częściowo) trenuję. Też mi coś :)
Piątek, 9 maja 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:10.50km teren:0.00 czas:00:55km/h:11.45
Test drive, gdyż doszli eSPeDowie :)

Uch... po zainstalowaniu za pomocą zakolegowanego serwisu udałem się w miasto. Wiem, że w teren byłoby politycznie słuszniejsze, bo w razie padania na twarz ujmy na honorze nie byłoby, oraz teren dość często bywa bardziej miękki niż miasto, ale pies tam.
Było git. Z wypinaniem (bo tym byłem silnie nastraszony) problemów nie było. Zresztą ustawiłem se sprężynkę na "letko", więc skąd niby miały być problemy. Gorzej z wpinaniem. Znaczy bez wielkiej siary ale trzeba nabyć przyzwyczajenia i tyle.
I ten... na wypadek, gdyby trafiło mi się jechać w sandałkach czy innych japąkach, to dorzuciłem sobie do zestawu takie o.

Trochę dziewczyńskie, nie? W dodatku do Shimano a ja mam Wellgo, więc wymagają pocienkowania w jednym miejscu. Etam... :)
Czwartek, 8 maja 2008Kategoria Sam, Kręcenie się
km:12.50km teren:6.00 czas:00:53km/h:14.15
Objazd nowych butów po Wapienicy.
Tych butów :)

Buty bardzo spoko. Pełną gębą się ucieszę, jak dojdą eSPeDy do nich. Może nawet jutro. Kto to wie? :)
Buty sruty. Wracam ja sobie spokojnym pędem drogą z lotnicha do domu i widzę zestaw trzech młodych matek z wózkami i dzieckami, które wyległy na spacer korzystając z przerwy w burzach. Słodkie - se myślę. W końcu mam dzieci, to wiem, co jest słodkie a co nie, prawda? No to te trzy zestawy przyszłości narodu idą sobie i zajmują cała szerokość drogi. To też spoko, bo to taka droga spacerowa, gdzie piesi mają pierwszeństwo przed rowerzystami, samochodami i czym tam jeszcze. Pierwszeństwo ale nie wyłączność. Jedna z pań obejrzała się, zobaczyła mnie i zrobiła mi miejsce na przejazd. Jak to w Bielsku - miło i bez nerw. No to odpuściłem hamula, żeby przesmyknąć się zwinnie. Pani robiąc mi miejsce jednocześnie wypuściła chłopczyka. Bo skoro już zrobiła miejsce dla mnie i tego Mondeo za mną, to po kiego ma jeszcze trzymać dziecko, co nie? I ten chłopczyk czym prędzej się w to wolne miejsce udał. Zuch. No to się wyjebałem hamując gwałtownie na wilgotnym asfalcie, niszcząc sobie dobre samopoczucie, portki przeciwdeszczowe i waląc łbem w twarde.


Kot jak widać był zdegustowany. Ja również, bo portek szkoda.
I ten... chyba sobie kask kupię. W końcu więcej takich przyszłości narodu widziałem w okolicy.
Środa, 23 kwietnia 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:9.40km teren:0.00 czas:00:47km/h:12.00
Znów bujnięcie się w sprawie.
Wtorek, 22 kwietnia 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:11.70km teren:0.00 czas:01:00km/h:11.70
Po mieście sprawy załatwiając.
Sobota, 19 kwietnia 2008Kategoria Spacerniak, Sam, Kręcenie się
km:23.20km teren:5.00 czas:01:55km/h:12.10
Dom - Krakowska (rekonesans mieszkaniowy) - Piastowska - Cieszyńska - okolice Wapienicy - Łowiecka, lotnicho - dom.
W poszukiwaniu nowego mieszkania machnąłem się na drugi koniec miasta. Takie se ale się zobaczy. Skoro Lotto nie wywiązuje się z obietnic, to ja nie mam narazie podstaw do kapryszenia. Trza brać co się trafia.
Odwaliwszy obowiązek uderzyłem w spacer po wapienickich borach, czy czymś tam. Zafrapowali mnie miejscowi pijaczkowie, którzy nie ustają w wysiłkach, by poprawić estetykę okolicy.

Japierdziu co za barany.
Następnie zaobserwowałem przyrodę, która wyraźnie przechodzi w fazę intensywnej wegetacji.

Ładne rzeczy. Kolejną przyrodę zdjąłem dla Bike'i, która wciąż choruje i raczej nie jest jej z tym za dobrze.

Zoba Bajka jaka fajna przyroda :) Oraz las daje silnie z ptaszków a ptaszki dają intensywnie z ćwierków. Żadne tam ćwir ćwir, tylko regularne darcie ryja. Super :)
Środa, 16 kwietnia 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:3.60km teren:0.00 czas:00:18km/h:12.00
Dom - serwis typu Koral - dom.
Ustawiono i odgrażano się, że trzeba będzie przerzutę prawdopodobnie wymienić. Jeszcze trochę i zacznę się zastanawiać, dlaczego nie kupiłem jednak nowego roweru. Jak na razie, to inwestycje remontowe doszły do poziomu wypasionego makrokesza. Czyli jeszcze spoko :)
Wtorek, 15 kwietnia 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:9.40km teren:0.00 czas:00:52km/h:10.85
Dom - Cieszyńską w dół - Sfera - Piastowską w górę - dom.
Zmitrężyłem (niezłe słówko, co nie?) masę czasu na próbach ustawienia przedniej przerzuty, co to się ona ciut roztentegowała. Jak skończyłem mitrężyć, to sobie przypomniałem, że pojazd jest na dotarciu, po wymianie kilku istotnych organizmów zaledwie tydzień temu, a co za tym idzie mitręga jest zadaniem serwisu, który mnie wcale tłusto skasował.
W związku z powyższym jutro (chyba) do fachowca na pieszczoty.
Poniedziałek, 14 kwietnia 2008Kategoria Kręcenie się, Sam
km:12.80km teren:0.00 czas:00:56km/h:13.71
Dom - Andersem w dół - Armii Krajowej do WORD'a - Karbowa - Karpacka - Skarpowa - Łowiecką do lotnicha i dom.
Gdyż ten WORD, to w sensie, że postanowiono, że trzeba by odzyskać to prawo jazdy, co to mi je na skutek rzuconego na mnie uroku odebrano na rok z siedem lat temu. Uznałem, że jeden rok, to zbyt łagodna kara za nieautoryzowane stosowanie czarów i sobie karę nieco przedłużyłem. Tak więc termin egzaminu ustalono i czas zacząć trenować testy.
A teraz wstawię jakieś foty, bo zauważyłem, że jak są foty, to zainteresowanie się wzbudza. Jakoś tak magicznie ta zielona kropa na głównej działa :)
Oto zdjęcie pt. "W stronę Łowiecki".

Trochę marna nazwa, bo detalicznie Łowiecka jest od dupy strony. W sensie tyłem do niej bajk stoi.
A to zdjęcie pt. "W malinowym gaju"

Tytuł absolutnie bez sensu ale za to z humorem.
Bike you all folks :)
Serwis pogodowy IMGW
 Aktualna pogoda         »» Prognoza
© IMGW : www.pogodynka.pl

kategorie bloga

szukaj

archiwum